All posts by derejczyk.com

Geriatria jako medyczna odpowiedź na starzenie społeczeństwa

Wiek jest czynnikiem ryzyka wielu chorób, z których najistotniejsze to: nadciśnienie, cukrzyca, udary, otępienie, nowotwory i złamania osteoporotyczne. Szybsze narastanie grupy osób z niesprawnością, związaną z chorobami, widzimy po 85 r.ż.

Tym właśnie osobom dedykowana jest opieka geriatryczna. Mimo tego, że przyjęcie na oddział geriatryczny w Polsce jest możliwe po skończeniu 60 lat życia, to średnia wieku pacjentów tam leczonych wynosi powyżej 80 lat.

Poza radością bycia sprawnym po siedemdziesiątce są też drobne stresy, których sami nie ominiemy. Stresem, który pojawia się w starości jest, poza chorobą, brak środków na jej leczenie. Nie przewidujemy w wieku 25 lat, gdy zaczynamy pracę, kosztów miesięcznego wykupu leków za 60 lat, a jest prawdopodobne, że korzystanie z życia będzie wówczas związane z możliwością ich zakupu do jego końca. Planowanie swojej starości jest zbyt rzadko udziałem młodych głów, zajętych konsumpcją i maratonem po dobra. Wesołe życie staruszka zależy w 85 r.ż. częściej, nie od wyjazdu na Teneryfę, ale od wykupienia leku antydepresyjnego. Stąd tak ważne są strategie długofalowego oszczędzania i nie przejadania wszystkiego po to, by wystarczyło i na wyjazd i na lek.

Ilości łóżek w oddziałach geriatrycznych w szpitalach jest zróżnicowana w różnych krajach. Monoprofilowe ośrodki lecznicze, przygotowane na przyjmowanie chorych w starszym wieku są w Europie organizowane wokół zespołów naukowo – badawczych, zajmujących się starzeniem. Najwięcej takich kilkuset łóżkowych centrów posiada jednak Japonia. Szpital Geriatryczny im. Jana Pawła II w Katowicach, w 2011 roku przeżył swoje 50. urodziny i jak dotychczas nie doczekał się w kraju brata bliźniaka. Posiadamy w Polsce kilkanaście oddziałów geriatrycznych ulokowanych w dużych szpitalach. Według rachunków prowadzonych przez krajowe towarzystwa gerontologiczne ilością pozwalająca choć minimalnie odczuć kontakt medyczny z geriatrą jest obecność 1 łóżka geriatrycznego na 5 tysięcy mieszkańców. Obecnie ta proporcja wynosi 0,1 / 5 tysięcy. W większości państw UE ten wskaźnik jest kilka do kilkudziesięciu razy większy. Ilość łóżek geriatrycznych w jakikolwiek sposób nie wpływa by „Polska była krajem dla seniorów” jak często pytają dziennikarze. Polska jest dla seniorów i będzie dla nich coraz bardziej z godziny na godzinę. Warunki w Polsce w jakich będziemy przeżywali własną starość w przypadku skumulowania się u pacjenta dużej ilości chorób wieku podeszłego, nie są i nie będą jednak w najbliższym czasie przyjazne. Odczujemy jako „późni” seniorzy szczupłość portfela i niedobory kadry medycznej, o geriatrach nie wspominając.

Polityka zdrowotna w naszym kraju w minionym dziesięcioleciu znakomicie wsparła rozwój medycyny rodzinnej, ratunkowej, kardiologii interwencyjnej czy dializoterapii. Nie było i nie ma, mimo zapowiedzi ze strony osób odpowiedzialnych za zdrowie publiczne w Polsce, polityki wspierania rozwoju geriatrii jako odpowiedzi na intensywnie starzejące się społeczeństwo. Wobec coraz bardziej widocznego niedoboru środków przeznaczanych na lecznictwo, przy braku woli politycznej wzrostu składki zdrowotnej, rosnących co roku kosztach opieki powodowanych postępem medycznym i kosztach powodowanych starzeniem społeczeństwa, zaobserwowaliśmy w 2010 roku kurczenie się z mozołem tworzonej bazy łóżek geriatrycznych. W województwie śląskim ilość łóżek zmniejszyła się o 50 w 2010 roku. Są województwa bez łóżek geriatrycznych. Takim jest województwo warmińsko-mazurskie. Fakt nie posiadania na tym terenie ani jednego łóżka geriatrycznego wynika między innymi z polityki prowadzonej przez NFZ.

W mniemaniu wielu osób odpowiedzialnych za edukację i standaryzację leczenia, pomiędzy interną, a jej nową dziedziną jaką jest geriatria, nie ma różnic i internista bez specjalizacji z geriatrii wykonuje taką samą pracę jak geriatra. Jest to błędny pogląd, zaprzeczający celowości nauczania geriatrii, powstawania oddziałów i poradni geriatrycznych a jednocześnie legitymizujący niewłaściwą diagnostykę, leczenie i postępowanie u osób w zaawansowanej starości, u których współistnieją niewydolności: mózgu, serca, naczyń, układu ruchu i niewydolność nerek. Bardzo często nasi chorzy dodatkowo mają cukrzycę, chorobę nowotworową, problemy z wzrokiem, słuchem, stwierdza się u nich nietrzymanie zwieraczy, są po przebytych udarach, upadają. Często też nie jest kontrolowana właściwie ilość i dawkowanie nadużywanych przez osoby starsze leków. Sytuacja zdrowotna osób w zaawansowanej starości skomplikowana jest też ubóstwem, samotnością i zależnością opiekuńczą. Zdiagnozowanie utajonych zakażeń i ukrytych chorób, manifestujących się inaczej niż u osób młodych, z ustaleniem planu diagnozy, a potem leczenia i rehabilitacji, by utrzymać taką osobę w swoim środowisku to jeden z celów geriatrii. Jego osiągnięcie jest poza możliwościami większości oddziałów internistycznych, gdyż z powodu tempa pracy i dużej liczby trudnych starszych chorych, zbyt rzadko korzystają one ze standardów przypisanych do geriatrii.

Złotym standardem w geriatrii jest zbudowanie zespołu osób (lekarz geriatra, pielęgniarka, rehabilitant, psycholog) używających kilkunastu skal do indywidualnej całościowej oceny geriatrycznej każdego starszego pacjenta. Dzięki ich pracy rozpoznawane są łagodne i początkowe fazy parkinsonizmu, depresji, otępienia, rozpoznawane jest majaczenie, zagrożenie upadkiem czy choroba ”z leczenia”- czyli niewłaściwie zastosowany medykament lub zastosowany ich nadmiar u seniora.

DLACZEGO NIE U NAS ?

Takie podejście do osób po 80 r.ż., które trafiają do szpitali na oddziały geriatryczne, przekłada się, w porównaniu z oddziałem internistycznym, na wyższą sprawność wypisywanej osoby, mniejszą ilość rehospitalizacji, rzadsze przekazywanie do zakładów opieki, mniejsze zużycie leków i dłuższe życie. Te korzyści powodują, że roczny koszt opieki medycznej osoby starszej, wypisanej z oddziału geriatrii, jest o 25% niższy, niż porównywalny roczny koszt po wyjściu starszego pacjenta z oddziału internistycznego. W sierpniu 2010 roku prezydent Obama wyasygnował 159,1 mln dolarów na rozwój nauczania geriatrii, uznając tą dziedzinę za priorytetową. W Polsce w maju 2009 roku Ministerstwo Zdrowia uznało geriatrię za dziedzinę priorytetową. Niestety deklaracja pozostaje póki co zapisem ustawowym w randze Rozporządzenia. Połowa absolwentów polskich uczelni medycznych nie ma kontaktu z geriatrią w takcie studiów medycznych. Obcokrajowcy studiujący medycynę w Polsce mają w większości taki obowiązek.

Częste stwierdzenie, iż seniorzy są ”kulą u nogi” gospodarki, to przykład katastroficznej wizji świata, spowodowanej tym że żyjemy dłużej, ograniczamy ilość potomstwa, korzystamy z postępu naukowego w dziedzinie poradnictwa genetycznego, medycyny, korzystamy ze szczepień, badań profilaktycznych nowych metod diagnostyki i terapii. Autorom takich stwierdzeń brakuje tylko odwagi by namawiali do niekorzystania z owoców postępu cywilizacyjnego oraz do zbiorowego zakańczania życia w momencie, gdy przestajemy być produktywni. Takie, dyskryminujące starszą część społeczeństwa zachowania, to w medialnej przestrzeni codzienność.

Osoby aktywne powyżej 60 r.ż. mogą już nie zdążyć doczekać na systemową poprawę jakości opieki gerontologicznej. Poprawa w dostępie do łóżek geriatrycznych, lepszego finansowania opieki długoterminowej, rehabilitacji geriatrycznej są procesami wymagającymi 15 lat wprowadzania. Konsekwencją takiego negatywnego postrzegania starości jest nieprzygotowana obecnie i coraz bardziej niewydolna w zakresie opieki geriatrycznej i długoterminowej, w nadchodzących latach infrastruktura medyczna i opiekuńcza. Wynika ona z niedoboru przygotowanych w wiedzę gerontologiczną polityków na różnych szczeblach władzy centralnej i samorządowej. Wcześniejsze planowanie sposobu zwiększenia środków na leczenie coraz starszego, dłużej żyjącego społeczeństwa już zostało zaniedbane. Za 39 lat w Polsce będzie żyło 32 % osób po 65 roku życia, a w najbliższym okresie 20 lat będziemy obserwowali najszybszy wzrost mocno potrzebującej opieki geriatrów, populacji po 85 roku życia. Czas na przygotowanie do tych zmian już został przegrany.

Autor: Jarosław Derejczyk
Opublikowano: Styczeń 2011

Czytaj więcej

Geriatryczny Zespół Jatrogenny

Do połowy obecnego wieku będziemy świadkami największego i najszybszego wzrostu liczebności populacji osób po 65 roku życia na świecie, obserwowanego od początku ludzkości. Już w 2020 roku ilość osób powyżej tej granicy wieku będzie wynosiła w wielu krajach około 25%. Wydłużanie średniej długości trwania życia i niespotykany dotychczas wzrost liczby osób starszych w strukturze demograficznej większości społeczności, to jeden z powodów powstania geriatrii.

Geriatria jest dziedziną interny, zajmującą się zapobieganiem, diagnozowaniem i leczeniem chorób spotykanych u osób powyżej 60 roku życia. W związku z przesuwaniem społecznych i zdrowotnych granic starości obecnie średnia wieku pacjentów zgłaszających się do geriatrów przekracza 75 rok życia, z widocznym wzrostem osób w sędziwej starości – powyżej 85 r życia i osób długowiecznych -powyżej 90 r.ż.

Dziedzina ta korzysta też z wiedzy z zakresu patofizjologii, psychiatrii, ortopedii, neurologii, diabetologii i rehabilitacji. W tej ostatniej wydziela się jako rehabilitacja geriatryczna, z własnymi sposobami oceny stopnia dysfunkcji, nie spotykanymi w innych dziedzinach rehabilitacji. Geriatria wobec kontaktu z chorą osobą, u której występuje kumulacja problemów zdrowotnych, stosowanych jest dużo leków, a zgłaszane typowe dla młodszych pacjentów objawy są często nieobecne, posługuje się sporym warsztatem skal i testów. Czerpie też wiedzą z zakresu psychoneurofarmakologii, rehabilitacji, korzysta ze współpracy z psychologią kliniczną, terapią zajęciową, inicjuje interwencje psychologiczno-socjalne po to, by choremu dostarczyć najskuteczniejszą pomoc poprzez zaplanowanie niezbędnej diagnostyki i dostosowanie interwencji do najistotniejszych potrzeb leczniczych i rehabilitacyjnych.

Różnorodność populacji, którą się zajmuje i towarzysząca chorobom w wieku podeszłym skąpo objawowość, wymagają indywidualnego podejścia do leczonego chorego. Geriatria była do niedawna dziedziną mało popularną z powodu czasochłonności i sporego stopnia komplikacji w pracy z trudnym pacjentem. Rozwija się w krajach prowadzących progerontologiczną politykę społeczną i zdrowotną. Leczenie coraz to starszych osób stawać się będzie jednak codziennym faktem dla wielu branż w ochronie zdrowia. Istniejący dotychczas w środowiskach medycznych brak orientacji w kierunku poznania opisanej specyfiki, zamieni się w potrzebę poznawania podstaw geriatrii lub w nawiązywanie kontaktów konsultacyjnych z geriatrami. Czas gra na korzyść geriatrii, jako tworzącej się nowej dziedziny w chorobach wewnętrznych. Ilość lekarzy zainteresowanych tą dziedziną w Polsce widocznie rośnie w ostatnich kilku latach.
Korzyściami płynącymi z oceny geriatrycznej są między innymi: mniejsza ilość leków zapisywanych choremu, nowa diagnoza identyfikująca nierozpoznawany dotychczas problem, poprawa wyników w stanie funkcjonalnym, poprawa nastroju i zdolności poznawczych, przedłużenie okresu przeżycia, ograniczenie obciążeń emocjonalnych i czasowych opiekunów, poprawa w zakresie celowości kierowania do opieki długoterminowej a nade wszystko oszczędności, które daje rzadsze korzystanie ze świadczeń medycznych, obserwowane u osoby poddanej takiej geriatrycznej ocenie.

Geriatrycznym Zespołem Jatrogennym (GZJ) nazywamy dolegliwość, upośledzenie funkcji, nową nabytą chorobę lub stwierdzone nieprawidłowe parametry biochemiczne, które wystąpiły u starszej osoby, w związku z niewłaściwie realizowanym leczeniem lub w związku z nieprawidłowo prowadzoną opieką medyczną.

W geriatrii najczęściej powodem GZJ są zbyt duże dawki leków, powodujące efekty toksyczne i interakcje w stosowanym leczeniu wieloma lekami – jatrogenia lekowa.Wyróżnić można również jatrogenię związaną z pobytem w ośrodku opiekuńczym i leczniczym, a spowodowaną unieruchomieniem i zależnością od opiekuna – jatrogenia instytucjonalna. Z powodu zmniejszenia okna terapeutycznego (stężenie leku we krwi, po przekroczeniu którego ujawniają się jego efekty uboczne) obserwujemy u osób starszych wzrost toksyczności leków przy niższych dawkach i zmienioną odpowiedź na lek, jakiej nie stwierdza się u osób młodych. Powodem są zmiany degeneracyjne w starzejących się narządach i trudności z utrzymaniem homeostazy – równowagi narządowej. Leki najczęściej odpowiedzialne za poważne działania uboczne u osób starszych to: benzodiazepiny długo działające, trójcykliczne leki antydepresyjne, leki rozkurczające mięśnie, starego typu leki przeciwnadciśnieniowe ( dopegyt, normatens ), leki antyalergiczne tzw. H1 blokery, teofilina, disopyramid, naparstnica i sterydy podawane w dużych dawkach, niesterydowe leki przeciwzapalne, doustne leki przeciwcukrzycowe, pridinol, metoclopramid. Część z wymienionych preparatów osłabia produkcję i przekaz mózgowych neurotransmiterów odpowiedzialnych za pamięć, nastrój i aktywność ruchową, które z wiekiem słabną w drodze naturalnego starzenia. Obniżenie u starszej osoby przez podanie leku z wymienionej wcześniej listy, mózgowej produkcji acetylocholiny, serotoniny czy dopaminy sprowokuje u dużej części pacjentów obraz niewydolności mózgu. Konsekwencjami jatrogenii lekowej u osób starszych są najczęściej: pogorszenie sprawności psychicznej (senność, objawy majaczenia, depresji, pseudootępienie, parkinsonizm polekowy), spadki ciśnienia z upadkami, zaburzenia rytmu serca związane z wahaniami stężenia elektrolitów, krwawienia z przewodu pokarmowego z zawrotami głowy, osłabieniem i upadkami oraz utrata łaknienia z chudnięciem. Niedocukrzenia po lekach stosowanych w leczeniu cukrzycy powodują u osób starszych zmiany w zachowaniu podobne do ostrych psychoz, zaś niedocukrzenia występujące w nocy we śnie odpowiadają za powolny proces otępienny. Nie jest trudno zauważyć, iż taka różnorodność objawów, jeśli nie zostanie powiązana z przyczyną którą jest stosowane leczenie, spowoduje nakręcenie spirali błędów, gdyż na objaw spowodowany nie chorobą lecz lekiem, podany zostanie kolejny lek zamiast zatrzymanie podawania preparatu powodującego dolegliwości. Inną przyczyną jatrogenii lekowej u osób starszych jest też błędne realizowanie zaleceń przez niesprawną chorą osobę (otępienie, niedowidzenie) lub zaniechanie zaleconego leczenia z powodów ekonomicznych i społecznych – ubóstwo, samotność i niedobory opieki. W takich przypadkach w celu poprawy sytuacji, wymagana jest lepsza identyfikacja osób we wczesnych fazach zespołów otępiennych i systemowe zabezpieczenie środków na bardziej efektywną pomoc środowiskową.Wpływ na powstawanie jatrogenii mają też reklamy bardzo silnych leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych prezentowane w telewizji czy radiu. Osoby starsze ze zmniejszonym krytycyzmem, wierząc w tekst reklamy, nie oceniają jej faktycznych przesłanek, nie konsultują najczęściej zastosowania leku z lekarzem i wykorzystując łatwość w pozyskaniu tych leków bez recepty stosują je w niewiedzy o śmiertelnych powikłaniach, jakie mogą wyzwolić takie właśnie preparaty w starszym wieku. Leki te powodują poza krwawieniami z żołądka, zwyżki ciśnienia z zawrotami głowy, rozregulowanie dotychczas skutecznie leczonej niewydolności krążenia przez zatrzymanie wody w organizmie oraz odwapniają kości.

Kolejną przyczyną jatrogenii lekowej u osób starszych jest stosowanie bez ograniczeń silnych preparatów ziołowych, które nasilają lub osłabiają działanie wielu leków. Preparaty dziurawca hamują silnie działanie leków nasercowych i antydepresyjnych. Wyciągi z żeń–szenia hamują działanie leków odwadniających. Preparaty miłorzębu nasilają działanie leków przeciwzakrzepowych i nasilają ryzyko krwawień. Częstą przyczyną mylenia dawek i pór stosowania otrzymanych leków jest ich nadmiar i brak czytelnego rozpisu dawkowania. Według analizy przyczyn przyjęć chorych leczonych w Szpitalu Geriatrycznym im. Jana Pawła II w Katowicach, przyczyny jatrogenii lekowej stanowią od 10 do 20% przyczyn przyjęć.

Do czynników ryzyka jatrogenii instytucjonalnej zaliczamy:

  • przyjęcie z innego szpitala lub ośrodka opieki długoterminowej
  • pobieżne badanie lekarskie lub brak badania w dniu przyjęcia i w trakcie pobytu
  • wiek
  • ilość przyjmowanych leków
  • czas pobytu poza domem u osoby z utrudnioną adaptacją do nowych warunków.


Do następstw unieruchomienia można zaliczyć:

  • odleżynowe owrzodzenia
  • odwapnienie kości z unieruchomienia
  • hiperkalcemię
  • hipotensję ortostatyczną
  • niedodmowe i zachłystowe zapalenia płuc
  • zapalenia żył i zatory tętnicze
  • nietrzymanie moczu
  • zaparcia
  • obniżenie siły mięśni
  • spadek zdolności utrzymywania pozycji pionowej
  • przykurcze
  • uzależnienie od opiekuna
  • bezradność
  • depresję
  • niepokój
  • zaburzenia świadomości i majaczenie

Kolejną przyczyną jatrogenii jest nie rozpoznawanie, a przez to nie leczenie stanów chorobowych, które u osób starszych występują pod maskami innych chorób i są skąpoobjawowe lub nie są zgłaszane z powodu wstydliwości problemu, o który nie pyta badający. Do tych chorób zaliczamy: zespół otępienny, zespół depresyjny, nietrzymanie zwieraczy, zaburzenia wodno – elektrolitowe, niedożywienie, upadki. Zbyt często brak informacji na temat tych chorób wpisywany jest w obraz tzw. normalnej starości, czyli akceptacji choroby jako stanu, z którym nie da się nic zrobić, pomimo iż w istocie można go leczyć.

Podejście geriatryczne w diagnostyce, leczeniu i opiece nad pacjentem w starszym wieku poprzez ograniczanie jatrogenii lekowej przynosi wymierne korzyści ekonomiczne w perspektywie czasu. W poszukiwaniu nowych rozwiązań, łączących racjonalne wydawanie środków z jakością opieki medycznej, przy obecnych wskaźnikach demograficznych starzenia społeczeństwa, rozwój geriatrii staje się koniecznością również z powodów ekonomicznych.

Kreowanie polityki progerontologicznej na poziomie kraju wymaga wprowadzenia nauczania przed i po dyplomowego z geriatrii, na studiach medycznych i wśród lekarzy. Tylko edukacja z geriatrii wśród pracowników medycznych może ograniczyć ilość jatrogenii spotykanej w populacji seniorów. W geriatrii nie urządzenia medyczne, a wiedza z gerontologii i jakość pracy zespołu osób kontaktujących się w szpitalach z osobą starszą, są warunkiem profesjonalizmu.

Autor: Jarosław Derejczyk
Opublikowano: Luty 2011

Czytaj więcej

Opieka geriatryczna a prewencja zdrowia

Prewencja zdrowia jest działaniem ukierunkowanym na eliminację określonych czynników rozwoju chorób lub na ograniczane ich konsekwencji, zagrażających jakości i długości życia. Geriatria jest interdyscyplinarną specjalizacją medyczną bazującą na internie, psychiatrii, neurologii, rehabilitacji, ortopedii i socjologii.

W oparciu o patofizjologię procesu starzenia dostarcza wiedzy o tym jak najskuteczniej zapobiegać i leczyć choroby spotykane na starość. Podejście geriatryczne jest realizowane przez zespół osób przygotowanych do pracy z osobą w starszym wieku. Korzyści z opieki specjalistycznej, w porównaniu z opieką nie geriatryczną, to zmniejszone ryzyko śmierci – o 22%, zwiększone prawdopodobieństwo dalszego mieszkania we własnym mieszkaniu – o 47%, zmniejszone ryzyko ponownego przyjęcia do szpitala – o 12%, poprawa stanu funkcjonalnego – o 72%. Powoduje to wymierne oszczędności w porównaniu z podejściem nie standardowym o około 25%.

Granicą starości jest, uznany umownie przez WHO, 60. rok życia. Od tej granicy osoby starsze mają możliwość korzystania z opieki geriatrycznej. Za granicę starości zaawansowanej uważa się 75. rok życia. W początkach XXI wieku obserwujemy szybkie przesuwanie się społecznego odbioru, wcześniej ustalonych granic starości, (spowodowane postępem w wielu dziedzinach medycyny diagnostyczne techniki obrazowe, medycyna stanów ostrych, nowe techniki rewaskularyzacji i zabiegi udrażniające naczynia, chirurgia naprawcza kości i stawów, rozwój onkologii i medycyny ratunkowej, nowe generacje leków angio i neuroprotekcyjnych, przeciwdepresyjnych), dostępem do wiedzy o prozdrowotnym stylu życia, jak również postępującą akceptacją zjawiska ”siwienia społeczeństw”.

W okresie przedstarczym (od 45. r.ż.) wykonywanie badań profilaktycznych (kontrola ciśnienia krwi, badania lipidogramu, przygodne badania glikemii, badania rentgenowskie klatki piersiowej, badania mammograficzne, badania wzroku i słuchu, nie standaryzowane badania densytometryczne i badanie antygenu PSA) są wykonywane coraz częściej w środowiskach wielkomiejskich. Niska skuteczność profilaktyki nowotworów jelita grubego wynika z niechęci do badań kolonoskopowych w 50. r.ż.

Starość torując drogę licznym chorobom degeneracyjnym wiąże się z ich większą częstością w miarę upływu lat. Odpowiednio wczesne rozpoznanie nie ujawnionych przed 60 rokiem życia problemów zdrowotnych i włączenie właściwego postępowania leczniczego powinno oddalić przedwczesną niesprawność i zależność. Do spotykanych coraz częściej, a nie rozpoznawanych chorób we wczesnej starości (60-74 r.ż. ) należą: nietolerancja węglowodanów i jawna cukrzyca, źle leczone nadciśnienie, łagodne zaburzenia poznawcze, nie rozpoznana depresja, niedobory witaminy B12, nadwaga i otyłość, hipokinezja z zagrożeniem upadkami. W grupie osób z zaawansowaną starością (>75 r.ż.) do wymienionych stanów o niskiej rozpoznawalności należy dołączyć: otępienie, łagodne objawy parkinsonowskie, zaburzenia funkcji tarczycy, niedobory witaminy D3, choroby rozrostowe krwi i układu chłonnego i inne nowotwory, nietrzymanie zwieraczy, upadki. W obydwu grupach wiekowych, w ramach profilaktyki niesprawności, należy wykluczyć stosowanie nadmiernej ilości leków odpowiedzialnych za uszkodzenia jatrogenne.

Promocja zdrowia w geriatrii polega na zachowaniu i zwiększeniu ogólnej sprawności psychofizycznej, zachowaniu i poprawie samokontroli zdrowia oraz stymulowaniu do tworzenia więzi społecznych w środowiskach pomiędzy osobami starszymi i młodymi. Obszarami realizacji takiej polityki są wszelkie przestrzenie użytkowe i społeczne w jakich przebywają seniorzy. Są nimi również rozwiązania prawne niwelujące bariery w dostępie do rehabilitacji, opieki sanatoryjnej, opieki geriatrycznej, opieki długoterminowej i paliatywnej.

Autor: Dr n. med. Jarosław Derejczyk
Streszczenie wykładu zaprezentowanego na Międzynarodowym Sympozjum Naukowym
”Nowe oblicza medycyny uzdrowiskowej – prewencja i rehabilitacja” Ustroń 10-11.03.2011 r.

Czytaj więcej

Trudna sztuka rozmowy z seniorem

Im lepiej przeprowadzimy wywiad, tym większą mamy szansę na udaną terapię.

Gdy zbieramy wywiad u osoby 50-60-letniej, nie mamy żadnych problemów. Natomiast coraz częściej zdarzają się pacjenci 75+ i u nich wywiad jest już trudniejszy. Trzeba wtedy mieć naturę Sherlocka Holmesa. Pacjent w wieku podeszłym to często osoba niewiele mówiąca, w sposób mało charakterystyczny opisująca objawy, często skarżąca się na „słabość”.

Wywiad u takiej osoby to lekarskie wyzwanie. Dlatego warto obserwować już samo wejście pacjenta do gabinetu. Sposób i tempo, w jaki się porusza, koordynacja ruchowa, unoszenie nóg, zakres wymachów, świadczą o sprawności układu mięśniowo-stawowego. Ważna jest też siła uścisku i sposób podawania dłoni. Nie mniej istotny jest wygląd skóry, paznokci, czystość ubioru, prawidłowość noszenia ubrania i bielizny.

Skóra gromadzi wiele oznak szybszego procesu starzenia. Siwienie włosów nie wiąże się z przyspieszonym starzeniem. Takie obserwacje będą jednak uzupełnieniem wywiadu, który poprawi jakość diagnostyki osoby w wieku podeszłym, gdy ocenimy obiektywność jego przebiegu.

Skrócone testy oceny poznawczej jak np. mini-cog., które trwają kilka minut, pokazują, na ile wysiłek zebrania wywiadu da odpowiedź na pytania, a na ile będzie to opisywanie części faktów, z których wnioski będą fałszywe z powodu deficytów poznawczych u badanej osoby.

Tym różni się wywiad w geriatrii od wywiadu w internie. Bez tej umiejętności dalsze działania będą mniej skuteczne i bardziej kosztowne.

Na podstawie wykładu dr. Jarosława Derejczyka,
I Kongres ApD – Geriatria,
(05.02.2011) : „Jak prowadzić wywiad u osoby w podeszłym wieku”

Czytaj więcej